Kasper Uberfelt - Kielno

Idź do spisu treści

Menu główne:

Kasper Uberfelt

Legenda o Kasprze Uberfelcie


Był czas na ziemi kieleńskiej, kiedy kościołem luteranie władali,
Nabożeństwa swe w Kielnie, Szemudzie i Przodkowie odprawiali
.
Księża i Biskupi katoliccy dać im rady nie mogli
,
Do ludzi swe słowa kierowali
, by pomogli.
Porządek z Luteranami Pan Koleczkowa Kasper Uberfelt zrobić postanowił
I w ten sposób się do nich wysłowił
:
Prędko z Kościoła się wynoście

gdzie indziej wiarę swą zanoście
Jeżeli warunku mego nie spełnicie
przykościelną cmentarną glebę uży
źnicie.
Luteranie się nie przestraszyli
,
zezłoszczeni Uberfeltowi zakład wymyślili.
Każdej niedzieli wierni w kościele nas odwiedzają,
nasi pastorowie przez godzinę nabożeństwo odprawiają
.
Odwiedzisz w tym czasie trzy nabożeństwa
,
my kościoły oddamy dla katolickiego społeczeństwa
.
Kasper Uberfelt na wyzwanie się zgodził
następnej niedzieli na koniu i w zbroi do kieleńskiego kościoła wchodził
.
Tam go wszyscy luteranie widzieli
do wygrania zakładu wątpliwości jeszcze nie mieli
,
że w godzinę wszystkie trzy kościoły odwiedzi
aż 40 kilometrów w siodle usiedzi.

Pognał Pan K
oleczkowski do Szemudzkiego kościoła,
tam luterańskiego pastora woła
Aby mu nikt kłamstwa nie zarzucił
,
że podróży do Szemuda nie porzucił
mieczem pastora ugodził,
czym uwagę wśród luteran wzbudził
.
Czynu podobnego w Przodkowie dokonał
i do Kielna się skierował
.
W Kielnie Luteranie o wyczynie Kaspra już wiedzieli  
o przegranym zakładzie dumać zaczęli
.
Jak kościołów nie odda
wać kombinowali
na Uberfelta zbrojne powitanie przygotowali
.
Gdy rycerz ich dostrzega
na boczną drogę ku kowalowi szybko odbiega
U kowala zamówienie składa
,
niech ten szybko u konia odwrotnie podkowy zakłada
.
Galopem do Koleczkowa wraca
,
dopóki ze zmęczenia koń mu się nie przewraca
.
Sam strudzony pod dębem odpoczywa
i tak ze zmęczenia dogorywa
.
W Kielnie luteranie się dowiedzieli
,
że Uberfelta na drodze do Koleczkowa ludzie widzieli.
Na drogę K
oleczkowską wybiegli,
ślady konia prowadzące ku Kielnu dostrzegli.
By zagadkę rozsądzić
od pościgu musieli odstąpić
.
Zakładu warunki dotrzymali
,
katolikom wszystkie trzy kościoły oddali
.
Kaspra Uberfelta Koleczkowianie pod dębem martwego odnaleźli
,
do kieleńskiego katolickiego już kościoła pochować przywieźli.
Ku pamięci wizerunek z kamienia jego zrobili
i w ścianę kościoła go wtopili
.


Autor tekstu:
Sergiusz Milak



Wersja w języku kaszubskim


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego